środa, 4 stycznia 2017

Orkiestrowa poducha - WOŚP 2017 / WOSP pillow 2017

Ćwierć wieku grania Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy to szmat czasu. Dla mnie WOŚP gra prawie od zawsze ;) A coroczna tradycja finału towarzyszy mi od dziecka. Teraz, gdy w moim życiu pojawił się Franuś i miał wykonane przesiewowe badanie słuchu u noworodków wiem, że to także dla niego kiedyś wrzucałam grosiki do puszki, kwestowałam, licytowałam albo szyłam gadżety na aukcję.

This year the Great Orchestra of Christmas Charity is going to play for 25th time. For me it's almost forever. Now, when I became a mommy and my son take a part in Universal Newborn Hearing Screening Program I feel that it's partly my merit, because I always took apart in final of Orchestra.
W tym roku (podobnie jak w poprzednich 2014, 2015, 2016) na aukcję uszyłam poduszkę z heksagonami (metoda Nicole z modernhandcraft) - zdecydowanie ta technika pochłonęła mnie na całego i nadal w nią brnę :), a właściwie ugrzęzłam w niej po uszy...

In this year (like in 2014, 2015, 2016) I sew for an action a pillow with modern hexies (pattern from modernhandcraft). I love this technique and it now takes all my sewing time :)
Poduszka dopieszczona m.in. cieniowaną nicią Aurifil, 
I quit this pillow with shaded Aurifil thread,
po raz pierwszy tasiemką z moim logo (od domwkratke :)) 
I sew my own ribbon with mine logo (from domwkrate),
oraz guziczkami w kształcie serc (a jakże).
I sew buttons with hearts shape
Siema!

sobota, 31 grudnia 2016

2016

Rok 2016 dobiega końca. Czas na podsumowanie.

Przede wszystkim prywatnie to był dla nas ważny rok. W kwietniu w naszym życiu pojawił się Franek. (Dlatego by nie mieszać tematów powstało nowe miejsce, w którym będę dzielić się moimi postępami w szyciu ciuszków dziecięcych).

2016 year is passing bye. Now it's time for summary.
It was very important year for my, because in April I became a mommy.
A szyciowo? 
And what happened in my sewing life?
Wośp 2015; Motywująca Audrey; Organizer do łóżeczka;
Polska-Szwajcaria; Pierwsza kołderka Franka; Dwór w Koszutach w mojej odsłonie;
BIG Drunkard Path UFO; Storczyk; Chic stars quilt QCR

Wystawy:
Trzy spośród moich prac zagościły na organizowanych w naszym kraju wystawach patchworkowych:
W Szczecinie nie udało mi się być na wernisażu, ale już w Zielonej Górze mogłam nacieszyć oczy pracami wielu zdolnych polskich jak i zagranicznych quilterek. Piękno patchworków chłonęłam zarówno ja jak i Franek.

Exhibitions and events:
I took a part in two Polish exhibitions:
I couldn't be in Szczecin, but in Zielona Góra I and my son had opportuinty to saw beautiful quilts of Polish, Czech and German quilters. 

To cudownie, że zaczynamy pokazywać nasze piękne prace szerszej publiczności. Dziękuję jeszcze raz organizatorkom za trud włożony w przygotowanie obu wystaw - były cudowne i bardzo się cieszę, że mogłam mieć w nich swój mały udział. Oby takich imprez było coraz więcej. Tego sobie i Wam życzę w 2017 roku.

I'm really happy that in our country we have more and more opportunities to show our works. I would like to thank once again girls who prepared those great events. Well done! I wish all Polish quilters more patchwork events in our country in 2017.

Konkursy:
Udało mi się wziąć udział w dwóch konkursach:
  • 20 lat Bernina w Polsce: moja praca Polska - Szwajcaria zakwalifikowała się do finałowej siódemki;
  • konkurs z okazji 50 - lecia Muzeum Ziemi Średziej w Dworku w Koszutach - mój mini quilt metodą confetti zajął drugie miejsce. 
Competitions:
I took a part in two competitions:

Największe szyciowe osiągnięcie 2016 to (U)FO:
Dokończyłam jeden UFO Drunkard Path Nie jest to może dużo, ale za to był to największy mój niedokończony projekt do tej pory. Aktualnie pięknie prezentuje się na kanapie w sypialni i cieszy moje oko :).

UFO:
My greatest achievement was finishing my biggest UFO - Drunkard Path. I'm really glad, that it finally  decorates our badroom. And now I can produce new unfinished object :)

Rok 2016 uważam za udany. Teraz z szyciem jest już trochę gorzej, bo zaczynamy naukę chodzenia. (Czas przy maszynie trochę się skurczył). Dlatego też nie stawiam sobie wyraźnych celów na 2017 - zobaczymy na ile czas mi pozwoli. 

W tym miejscu wszystkim odwiedzającym serdecznie życzę udanego, szczęśliwego i pełnego pięknych chwil roku 2017. P.S. I samych skończonych projektów :)

It was a good year. I don't have clear targets for 2017 - we'll see how much time I will have.

At this point,  to all my visitors I would like to wish a successful, happy and full of beautiful moments in 2017.
P.S. And only finished projects ;)


sobota, 24 grudnia 2016

Wesołych świąt / Merry Xmas

Wszystkim odwiedzającym, komentującym, obserwującym, podglądającym oraz szyjącym życzę zdrowych, spokojnych, radosnych, smacznych oraz rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia.

Kamila z rodziną

I wish all of you, who are visiting, commenting, observing, peeking and sewing healthy, peaceful, joyful, tasty and family Christmas.

Kamila with family

Nie mam w tym roku nowych uszytków świątecznych, ale za to będzie kilka zdjęć.
A teraz zapraszam na krótki spacer po mojej rodzinnej miejscowości w poszukiwaniu świątecznego klimatu. (U nas oprócz Świąt Bożego Narodzenia 27 grudnia obchodzimy rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego - stąd flagi I Kompanii Średzkiej)

And I invite you for a short walk on my hometown to look for Christmas atmosphere. (In addition to our Christmas at 27th of December we celebrate the anniversary of the outbreak of the Greater Wielkopolska Uprising - hence the flags of 1st Średzka Company).




Zapraszam na pięknie udekorowany Stary Rynek w Środzie Wlkp.
Our lovely Old Market Square.



Wesołych Świąt!
Merry Xmas!

środa, 19 października 2016

Kamerun 2015 z Lub.Patchwork.PL

Asia z I see you... czyli Jart's  przypomniała mi w ostatnim komentarzu pod relacją z Zielonej Góry, że nie pokazałam tutaj na blogu moich portmonetek, które uszyłam by wspomóc akcję Młodzi dla Kamerunu w 2015 roku. We współpracy z grupą Lub.Patchwork.pl uszyłam cegiełki na licytację. 

Od Asi pocztą otrzymałam przywiezione z Kamerunu tkaniny afrykańskie i nie zostało nic innego jak zasiąść do szycia. 

Uszyłam małą armię kolorowych portmonetek - piramidek :)


Linky u Gosi:

niedziela, 2 października 2016

Wystawa w Zielonej Górze moimi oczami :)

Zapraszam na krótką relację z wystawy Patchworkowa Przyroda w Centrum Przyrodniczym w Zielonej Górze.

Wszystkie wystawiane tam prace były piękne, dopracowane i dopieszczone. Znajdziecie je TUTAJ.

Mój post nie będzie to kronikarski wpis a raczej przedstawienie prac, czasem ich szczegółów, które mnie zachwyciły i inspiracji jakie stały się moim udziałem w Zielonej Górze. Pewnie jakbym stała przed każdą z prac godzinę to każda by mnie czymś zahipnotyzowała i oczarowała.
Chwila na oficjalne rozpoczęcie, podziękowania i otwarcie wystawy.
A teraz już można ruszyć między alejki i podziwiać!

Kosmos Hanny Siebierwskiej był tajemniczy i hipnotyzujący a Nenufary - naprawdę pływały na wodzie. Prace te to potwierdzenie mojego ostatniego odkrycia i zachwytu nad techniką confetti. 
Paw Hani zachwycił mnie za to swoją kolorystyką i dopracowanym ogonem :)
Lisek z Lisiej Kasi Perek - Samosiuk. Uwielbiam takie geometryczne, minimalistyczne i nowoczesne formy.
Kartki pocztowe Jolci Sobolewskiej podziwiam na jej blogu od dawna i teraz miałam okazję obejrzeć z bliska te minicudeńka! 
Jedno drzewo - cztery pory roku Jolanty Filipowicz. 
Drzewo Magdaleny Durki (chyba się tak odmienia?) niby oklepany temat a ujęty w zupełnie nowej formie.
Ogrzewające swoim ciepłem Słońce Ani Sławińskiej. Idealne na nadchodzące ciemne i zimne wieczory :)
Łąki Ani Sławińskiej. Zachwyciła mnie fioletowa łączka. Oprócz tego pomysł na serię prac w jednym formacie i temacie a o różnej kolorystyce mnie bardzo teraz pociąga.
I jeszcze jedna praca Ani pt. Tajemniczy Ogród. Zdecydowanie zdjęcie nie oddaje uroku tkaniny jak i pikowania. Mnie osobiście zachwycił ten fragmencik.
Motyle Sylwii Ignatowskiej - piękne kolory i świetne dokończenie motywu poprzez pikowanie.
Jeszcze jedna praca Sylwii pt. Colorful to taki mikrokosmos na łące.
Maki to zawsze świetny temat a na Makowej Łące Marzeny Krzewickiej jest ujęty w ciekawy i inny sposób.
Śliczny fragment Baltimore Quilt. Mam w swojej biblioteczce książkę o jego szyciu. Nie pociąga mnie on w całości a tylko we fragmentach, nie jestem fanką szycia ręcznego i zastanawiam się czy maszynowa aplikacja byłaby to profanacja? 
Niestety nie zrobiłam zdjęcia plakietki z nazwiskiem autorki - jak się dowiem to uzupełnię.
Ten konkretny fragment pikowania mnie zahipnotyzował. Tu również mam nadzieję uzupełnić autorkę.
Ważka podobnie jak maki to wdzięczny szyciowo temat, a ta ważka Agnieszki Kaczmarskiej jest pełna morfologicznych szczegółów. Przypomniały mi się studia pełne (nie tak ładnych) rysunków na zajęciach z zoologii ;)
Szczegół pikowania ślicznie mieniącej się pracy Earth Jaqueline Heinz. 
Kolejny owad, który mnie urzekł to ta włochata pszczoła z Plastra miodu Agi Kaczmarskiej. Aż słychać jak bzyczy. 
Energetyczny i przyciągający ciepłem złotej polskiej jesieni Liściasty Uli Handziak. Piękne tkaniny, rozbudowana kompozycja i śliczne pikowanie, którego fragment poniżej.
Teraz sztuka użytkowa w patchworkowym wydaniu Parawanu Joli Filipowicz. Gdyby nie mały metraż naszego mieszkania już szukałabym takiego stelaża. Ile to daje możliwości szycia np. na każdą porę roku inny motyw i na każde święta inny.
No i dla odnotowania, że tam byliśmy,  ja z Frankiem przy moim Storczyku i Czterech Porach Roku Vivaldiego.
Franek był zachwycony i oczarowany tymi wszystkimi kolorami a ja jestem pod wrażeniem mnogości technik i pomysłów na podjęcie szerokiego tematu przyrody.

Na koniec pragnę serdecznie podziękować wszystkim, którzy mieli swój wkład w przygotowanie wystawy. Jest pięknie - dobra robota. Muszę jeszcze dodać, że Dziewczyny zadbały też o to by na wernisażu był poczęstunek i piękna oprawa muzyczna w postaci młodego saksofonisty.

A teraz bonusik w postaci prezentu jaki dostałam dzięki hojności sponsorów - oj będzie z czego i czym szyć :) 
Mam nadzieję, że temu kto był na wernisażu lub na wystawie mój wpis przypomni miłe chwile, a tego kto jeszcze tam nie dotarł mam nadzieję, że zaciekawiłam.
Tak więc do zobaczenia na następnej wystawie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...