sobota, 10 lutego 2018

Traditional Baltimore garden quilt #5 - Vase of Flowers

Mój czwarty blok (poprzednie bloki 22, 10, 7) w projekcie Tradycyjny ogród w Baltimore to idealny czas, aby spróbować czegoś nowego. Tym razem zachciało mi się po raz pierwszy aplikować odwrotnie. 

My fourth block (previous ones 22107) in Traditional Baltimore Garden Quilt it's a perfect time to try something new. I did reverse applique for the first time.

Muszę powiedzieć, że z dużą obawą podchodziłam do sprawy, więc wybrałam najprostszy bloków szytych tą techniką mianowicie blok numer 1 - wazę z otworem na środku i uszami (bo to właśnie wazy i kosze w tym projekcie są szyte z udziałem techniki aplikacji odwrotnej).

I must say, that I was pretty concerned about the case, so I've decided to choose the easiest block of that technique - block nr 1 - the vase with hole in the middle (all of the vases and baskets are made with use of reverse applique technique).


Wielki kamień spadł mi z serca, bo okazało się, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Były momenty, w których podobało mi się to nawet bardziej niż zwykłe aplikowanie ;). A najtrudniejszym w całym bloku okazał się element aplikowany normalnie, a nazwany przeze mnie  pieszczotliwie: "palczak" (ciekawe czy zgadniecie który to ;)).

It was a big relief when I realised that is not as hard as I thought it will be. There were a few moments when I enjoyed it even more than traditional application ;) By the way the hardest element appeared to be one sewed with traditional applique technique. I called it "creepy hand" (I wonder you would gues which one is that :) ).
W tym bloku jest jeszcze jedna nowość, której nie widzicie na zdjęciach. Jakiś czas temu dostałam od Ani z aploch.blogspot.com bardzo cenną przesyłkę-niespodziankę. Ania wiedząc jak bardzo wkręciłam się w te prace ręczne i mając wcześniejsze doświadczenie w hafcie wie co to znaczy dobry sprzęt, dlatego postanowiła podzielić się ze mną swoimi igłami i jedną z nich miałam okazję testować i aplikowałam nią właśnie ten blok. Aniu dziękuję :* ! 

Igła od Ani (TULIP Applique Needles #10 Big Eye THN-009e) dedykowana jest specjalnie technice ręcznej aplikacji. Jest to czwarty typ igły, którą pracowałam (choć tak naprawdę powinna napisać drugi, bo pierwsze dwa były "no name" oraz made in China i poraniły mi palce oraz porobiły dziury w tkaninach). Stąd też dzisiejsze PRZEMYŚLENIE: Teraz i ja wiem, że przy tak pracochłonnych projektach warto sięgnąć po ostry sprzęt z wyższej półki dla lepszego efektu, ale również dla swojego komfortu! 

Dane techniczne:
Wzór / Pattern:  Vase of Flowers
Autor: Marsha D. Radtke, A Baltimore Album 25 Applique patterns
Ilość elementów / the number of elements: 25 = 16 (green), 6 (red) , 3 (gold)
Technika / Technique: aplikacja ręczna/ hand applique, aplikacja odwrotna/ reverse applique
Tkaniny / Fabrics: tło Ecru od Lalabaj.pl, zielony: kolekcja Ambience (Northcott) od craftfabrc.pl,  czerwony: Basic Red (Stof) od craftfabric.pl, złoty: Artisan Spirit Shimmer (Northcott) od craftfabric.pl

poniedziałek, 22 stycznia 2018

BERNINA Triangle Quilt Along #3

Ciąg dalszy zabawy z trójkątami zorganizowanej przez Berninę. Tym razem mam do pokazania moje wersje trójkątów:

My continuation of QAL playing with triangles organized by Bernina. Today I will show you my versions of triangles:

numer 5 / no 5
numer 6 / no 6
numer 7 / no 7
numer 8 / no 8
Teraz czas na aplikacje :) :D ;)

Now it's time for a applique :) :D ;)

piątek, 12 stycznia 2018

Poduszka Dresden Plate / Dresden Plate Pillow - WOSP 2018

W tym roku Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy gra 14 stycznia. Ja jak co roku przygotowałam szyciową cegiełkę na licytację, a nawet 3 ;) 

Po pierwsze: do sztabu w moim mieście trafiła serduszkowa, orkiestrowa poducha z tradycyjnym amerykańskim wzorem Dresden Plate (tutaj możecie poczytać więcej o historii tego wzoru) szytym przy użyciu linijki z kiltowa. 

Poducha jest uszyta przeze mnie z tkanin w serduszka z ręcznie aplikowanym środkiem oraz pikowaniem z wolnej ręki w kamienie. Poniżej kilka szczegółów.

A tutaj mój dzielny pomocnik bawił się w akuku (abubu) podczas sesji zdjęciowej;)

Pod drugie i trzecie: Stowarzyszenie Polskiego Patchworku przygotowało narzutę "Niesforne serce"  składającą się z ponad 60 różnych serc szytych przez członków SPP. Mój wkład w tę wielką pracę ludzkich serc to dwa serduszkowe bloki (oba z tkanin w serca i oba aplikowane ręcznie). Ja je znalazłam na gotowej narzucie, a Wy?

A oto cała narzuta została zszyta i wypikowana przez dzielne członkinie w styczniu w Łodzi i Warszawie! Tutaj możecie licytować dzieło naszych rąk i serc.
Fot. Hania Sierbierwska - SPP

Możecie również z okazji zbliżających się Walentynek wylicytować coś mniejszego: jedną z trzech poduszek. Po kliknięciu w zdjęcie przeniesie Was do aukcji!



Siema!

wtorek, 2 stycznia 2018

Traditional Baltimore garden quilt #4 - Rose of Sharon Circle

Zaczynam ten rok blogowania od cyklu: Tradycyjny ogród w Baltimore. To mój trzeci blok w tym długoterminowym projekcie. Tutaj możecie zobaczyć poprzednie bloki (22 i 10). Do tej pory moje aplikacje ograniczały się do dwóch kolorów. Teraz wykorzystałam cztery kolory. 

I'm starting this blogging year with the series: The Traditional Garden in Baltimore. This is my third block in this long-term project. Here you can see the previous blocks (22 and 10). Until now, my applications were limited to two colors. This time I've decided to use four colors.
Sama nie wiem czemu uszyłam najpierw blok 10nie zaczęłam od tego bloku?! Większe pączki róż zdecydowanie łatwiej mi się aplikowało. Byłyby zapewne lepsze na początek. (Spójrzcie sami - listki są porównywalnej wielkości).

I do not know why I made block 10 first, and I didn't start with this one ?! Bigger rose buds were easier to apply. It would probably be better to start with. (Look by yourself - the leaves have a comparable size).
Dane techniczne:

Wzór / Pattern:  Rose of Sharon Circle
Autor: Marsha D. Radtke, A Baltimore Album 25 Applique patterns
Ilość elementów / the number of elements: 48 = 16 (green), 16 (bright green), 12 (dark red) , 4 (red)
Technika / Technique: aplikacja ręczna/ hand applique
Tkaniny / Fabrics: tło Ecru od Lalabaj.pl, zielony: kolekcja Ambience (Northcott) od craftfabrc.pl,  czerwony: Basic Red (Stof), Shimmer (Northcott) od craftfabric.pl

piątek, 29 grudnia 2017

2017

2017 rok to zdecydowanie rok szycia! Planów jak zwykle miałam więcej niż udało mi się zrealizować, ale jestem zadowolona z moich uszytków, szczególnie z tych skończonych ;)

Kilka słów więcej o niektórych pracach:
Duże prace:
  • Zrealizowałam do końca dwie duże narzuty. Jedną, która była prezentem ślubnym dla naszych znajomych (Dalia ślubna). Drugą (na konkurs w Pradze), która nie może jeszcze ujrzeć światła dziennego, ale jest i czeka ;) (Sztorm na morzu).
  • Rozpoczęłam długoterminowy projekt szyty ręcznie m.in. metodą aplikacji: Tradycyjny ogród w Baltimore. 

Zabawy:

Nowości:
  • zostałam członkiem Stowarzyszenia Polskiego Patchworku
  • wzięłam udział po raz pierwszy w zorganizowanym kursie. Uczyłam się wraz z  Agnieszką i Damianem z Wytwórni Śliczności pikować z wolnej ręki.
  • ręczne szycie to zdecydowanie moje odkrycie roku 2017. Ręczne przyszywanie lamówki już nie jest mi straszne. Przede wszystkim jednak zachwyciłam się tym jaką niesie ze sobą przyjemność ręczna aplikacja. Relaks i satysfakcja gwarantowane przy projekcie: Tradycyjny ogród w Baltimore. 

Konkursy:
  • razem z Karoliną z b-craft.pl w czasie wakacji szyłam miniminiquilty wielkości kartki pocztowej. Uszyłam dwie pocztówki: z Koszut i znad Jeziora Średzkiego. Ta letnia zabawa okazała się trudnym, ale i inspirującym wyzwaniem.
  • uszyłam zielony quilt "Nadzieja" na konkurs związany z kolorem roku Pantone.
  • świąteczny miniquilt "Panna zielona" zgłosiłam do konkursu szycia z lalabaj.pl, gdzie moja praca przypadła do gustu Organizatorowi i wygrałam m.in. piękne batiki na kolejne projekty :)
Rok kończę z kilkoma UFO'kami. Oprócz Milky Way Sampler QALu, są to dwie duże narzuty, które zatrzymały się na kanapkowaniu. Jedna ma cel i termin, więc teraz czas na jej dokończenie. Druga to praca tylko dla mnie, więc cały czas (już kolejny rok) spycham  ją na dalszy plan :(. 
A co z resztą roku? 

Przede wszystkim będę brała udział w dwóch wymiankach (międzynarodowej i polskiej) i na tym muszę się skupić w pierwszej połowie roku. Mam już przygotowaną pracę na wystawę w Pradze w kategorii tradycyjnej (Sztorm na morzu, o którym pisałam na początku). Poza tym czekają mnie kolejne bloki w Tradycyjnym ogrodzie w Baltimore i następne trójkąty z BERNINĄ. Pewnie w międzyczasie wleci jakiś konkurs lub zabawa we wspólne szycie. Jestem otwarta na ciekawe i ładne projekty. 

Dziękuję za ten rok, za wsparcie i miłe słowa. Dziękuję za mobilizację do dalszego doskonalenia się. 
Wam życzę aby rok 2018 był dla Was obfity, w czas który będziecie mogli poświęcić swoim pasjom, rozwijaniu talentu i doskonaleniu warsztatu. 

Do zobaczenia w 2018 roku :)
fot. Bezcenne chwile/ Irka Rabęda FotoGrafika
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...